Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sztuka kulinarna. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sztuka kulinarna. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 16 lutego 2014

Miłość rośnie wokół nas

Witajcie!

Niedawno było święto zakochanych.
A jak my je spędziłyśmy? Odpowiedź znajdziecie poniżej, tak wyglądały nasze Walentynki w szkole.
Nasza przyjaciółka zrobiła nam psa z balonika.(to Emilka z postu - Przyjaciele część 3, jest zdolna także do zrobienia żyrafy, kota, miecza a nawet węża), a Agnes upiekła przepyszne babeczki z mega słodkim kremem i oczami.
Miałyśmy zrobić sesję z chłopakami, ale zabrakło czasu...

Zapraszamy do oglądania! 

A&E




AAA...super Walentynki :)



Ciasteczkowy potwór

Przygotowania przed Walentynkami

Emma z promocyjną babeczką dla naszej pani od filozofii

Bardzo romantyczne zdjęcie <3
Michasia rozpakowuje babeczkę :)

Tak wyglądały zapakowane babeczki

A kto to? SOWA

O nieee...Gdzie są jej oczy?
Z babeczką pozowała Michasia (słyszeliście o nie w poście - Przyjaciele część 2).

piątek, 14 lutego 2014

Walentynkowe mikrofalowienie


Witajcie Kochani! (Niespodzianka, Emma :D )

Dzisiaj piszę ja - Agnes. Dziś wyjątkowo z Krzysiem. W ramach prezentu "walę-tynkowego" Krzysztof postanowił zrobić niespodziankę Agnieszce i upiec ciasto w mikrofali. Krzyś próbował kucharzyć i bardzo mu to wychodziło. Naprawdę.

Zaczynamy.



1. Składniki 

(Krzysio zrobił z potrójnych proporcji i wyszły 3 miski, więc składniki podajemy na 1 miskę)

3 łyżki (stołowe) mleka
3 łyżki (też stołowe) oleju
3 łyżki (również stołowe) kakao
3 łyżki (także stołowe) cukru
3 łyżki (równie stołowe) mąki (najlepiej nie kukurydzianej :D )
1 jajko (całe, ale bez skorupki)
1/2 łyżeczki (tym razem takiej do herbaty) proszku do pieczenia



2. Mieszanie cz.1

Wlewamy mleko, olej i wbijamy jajko do miski (czy co tam macie). Warto wziąć trochę wyższą, żeby się nie wylewało w trakcie mieszania. Trzeba to wymieszać na jednolitą masę.



3. Mieszanie cz.2

Mieszamy wszystkie inne składniki (cukier, mąkę, kakao i proszek do pieczenia), dla wygody można to zrobić w osobnej misce, a potem przesypać mieszankę do miski z "mokrymi" składnikami. 

<My tego nie robiliśmy, więc zdjęcia musicie sobie wyobrazić.>

4. Mieszanie cz.3 (ostateczne)

Czyli wsypujemy "suche" do "mokrego". Mieszamy ciepaćką, widelcem, łokciem, palcem albo kawałkiem deski, czym wam wygodnie. Można mikserem, tylko na małych obrotach, żeby nie zwiewało sypkich składników :D.


5. Porcjowanie (cz.1 i ostateczna)

Otrzymaną masę rozlewamy do wybranego naczynia (UWAGA! musi nadawać się do użycia w mikrofali!).
My wybraliśmy miseczki. Masy nalewamy maksymalnie 3/4 naczynia, żeby nie wylała się w czasie kiedy będzie rosnąć.




6. "Pieczemy"!


Naczynia z porozlewaną masą wstawiamy do mikrofalówki. Moc ustawiamy na maksymalną. 
Czas "pieczenia" zależy od mocy mikrofalówki, ale wstępnie można ustawić na nieco ponad 2 minuty. 




Po tym czasie sprawdzamy konsystencję ciasta, na przykład patyczkiem do szaszłyków. Robimy to tak: wbijamy patyczek w ciasto i wyjmujemy go. Jeśli patyczek jest mokry i zostały na nim kawałki ciasta albo masy, naświetlamy dalej. 



U nas optymalnym czasem były 3 minuty 4 sekundy i 26 setnych.

Czas "pieczenia" można określić też na oko. Obserwujemy ciasto i kiedy przestanie rosnąć, zostawiamy je jeszcze na chwilę, po czym sprawdzamy patyczkiem (tak dla pewności ;) ).

Ciasto gotowe!

Życzymy smacznego :)  

A&K







PS Wyszło NAPRAWDĘ smaczne, czekoladowe i mniam.