Dzisiaj mamy dla Was coś zaiste FASCYNUJĄCEGO, bowiem opiszemy Wam naszą wycieczkę szkolną(od której minął prawie miesiąc)! Lecz nie załamujcie się na początek! Jeżeli dojdziecie do końca tekstu, czeka Was inspirująca niespodzianka! Liczymy na Was!
Więc..... ZACZYNAMY.
WSTĘP
Nie zapowiadało się dobrze. Klasa skłócona, gorąco, duszno i brak sensownej propozycji. W końcu, zmuszeni i niezadowoleni wsiedliśmy do autokaru....
DZIEŃ I
Gorąco nadal, brak wody, wielbłądy są coraz bardziej wyczerpane....
W autokarze zaczynamy pisać kronikę, którą jednak zgubiłyśmy(sic! Znalazła się w siatce z bananami), Michalina z wielką radością i zaangażowaniem zabija biedne owady, których wnętrzności rozmazują się na szybach. Strzelamy fotki i w sumie nic ciekawego. Po wyjściu z samochodu kupujemy gumy i idziemy na w sumie nudną i bezowocną grę terenową, po której wszystkim chciało się pić i jeść. Wróciliśmy do "domu" i zaczęły się przygotowania do ogniska. W międzyczasie grałyśmy w różne gry. Agnieszka miała poważne kłopoty techniczne, ale jej Tata na szczęście ze wszystkim uporał się na czas. Na ognisku było super, grałyśmy na gitarze, śmiałyśmy się, zgrywałyśmy klasę. Mimo niechęci i znudzenia na początku, wszyscy bawili się dobrze. W nocy w pokoju Miśka wymyśla schizową bajkę o Jasiu, Maćku, maśle, Księżniczce Michalinie i niktniepamiętajużczym. Zasypiamy w połowie i nikt nie usłyszał zakończenia....(sic! Agnes i Misia słyszały jak dziewczyny chrapią<Emma&Emilia, więc dokończyły bajkę bez nich, była naprawdę fajowa.)
DZIEŃ II
Zbieramy się do wyjazdu. Po Emilkowych opowieściach, spakowane, poszłyśmy na śniadanie. Po zjedzeniu czegokolwiek, wyszłyśmy na sesyjkę, która jak zwykle wyszła tragicznie(sic! Ktoś robił dziwne miny...), ale cóż, jaka twarz takie zdjęcie. Niezrażone i w dobrych humorach wsiadłyśmy do autokaru, po czym odjechałyśmy do Lublina.
A oto zdjęcia:
Zgniecione zwłoki
Misia załamana po zabiciu owada.
-Masz to jedzenie? Masz? -Ahahahha, już zjadłam.
Emma bądź podporą pod kronikę.
Peace&love
"Idziemy, idziemy...jutro dojdziemy. Idziemy, idziemy...dojdziemy jutro." Autorska piosenka Marysi:)
Emma lubi to zdjęcie, a ja nie ogarniam.
Odpoczywamy po ciężkiej wędrówce.
Po umyciu rączek... "O nieeeee, traaaaagedia. Dotknęłam klamki!" Agnes
"A oto miś Krzyś" A. Emma udaje, że wie, co i gdzie ma w plecaku.
Idą sobie dwie takie :)
Piękne my, nie chwaląc się oczywiście.
Żelki-nasza miłość.
Pieczone pianki też są pycha.
Emma piecze chleb.
Sesja po śniadaniu.
To na raz...dwa...trzy...podrzucamy... Emilia jest hipsterem i się nie trzyma reguł.
Ekhem...tak właśnie :)
Piękna brama wjazdowa i my...nieco brzydsze.
Emilia i Emma w akcji.
Ah ta miłość <3
My:)
Powiedzmy, że Emma jest zadowolona z tej pozycji.
Jest super!
To miało być serce...oczywiście dla wszystkich wytrwałych czytelników.
Udawajcie, że coś widzicie.
"Czarujcie oczami...jak tap madl."
:)
Uśmiech proszę :D
Zmęczone wracamy do domu:)
GRATULUJEMY DOBRNIĘCIA DO KOŃCA TEGO TEKSTU!
A TERAZ OBIECANA INSPIRUJĄCA NAGRODA!
Witajcie! Dla przeciwwagi wielu uciążliwości życia niebo ofiarowało człowiekowi trzy rzeczy: nadzieję, sen i śmiech. ~I. Kant My dzisiaj ofiarujemy Wam trochę śmiechu Pogoda robi się coraz piękniejsza, szkoła powoli się kończy, więc cieszmy się w końcu! Od kilku miesięcy zbieramy głupie, śmieszne i ogłupiające filmiki z tablic swoich przyjaciół i dzisiaj nadszedł czas, by się nimi z Wami podzielić! Więc zaczynamy, przygotujcie się ... 3.... 2... 1.... ZACZYNAMY! 1. BANANA SONG Tego chyba komentować nie trzeba...
2.Tududu tududu
3.Helooł
4.Dzięki Emilce poznałyśmy kilka fajnych sposobów na samobójstwo
5.Mózg na ścianie...
6.Kordian! Ta piosenka jest przedstawieniem zawartości naszych mózgów
7.Nie myl mnie ze stonkoł
8.[...]
9. Ograniczeniailimitynieinteresująmnie
10.I like trains, Emilia, if you know what I mean
11.Ktoś ze zrytym mózgiem to zrobił, ale nam się podoba
12."O, ktoś nagrał piosenkę o moim chłopaku! " Emma
Witajcie kochani!
Bardzo długo nic się tutaj nie dzieje, więc postanowiłyśmy to zmienić. PO kilku miesiącach wracamy z ogromną dawką inspiracji dla Was. Ale zanim przejdziemy do najciekawszego, trochę ogłoszeń parafialnych. Od dzisiaj Będiemy wstawiać posty raz na tydzień, ponieważ obie mamy już dostęp do internetów i kupę wolnego czasu. No, to koniec przynudzania, zaczynamy!
Dzisiaj będzie trochę ciekawiej niż kiedykolwiek było. Jesteśmy blogiem natchnieniowym, więc natchniemy Was do tworzenia jak nikt inny. Zacznijmy od jedzenia...
Idealny zestaw na romantyczne śniadanie do łóżka
Coś na Agnieszkowe przyjęcie dla ViPów
Tani i szybki prezent dla Twojego kochanego chłopaka!
Pewnie smakuje jak woda i zamrożone owoce, ale wygląda przecudnie!
Oszczędź kasę, niech zakładka stanie się oryginalną ozdobą
Jak tylko nazbieram na nowe słuchawki to wydizajnuję je sobie właśnie tak
Absolutely *jak to się pisze?!* Agnes style
Jestę pingwinę
Idealny sposób na lansienie w autobusie
UWAGA, OKAZJA! Ten, kto zrobi taką poduszkę emmie, zdobędzie jej autograf ZUPEŁNIE ZA DARMO!
Znowu szybki i tani sposób na prezent dla przyjaciółki, o której urodzinach się zapomniało. <Agnes, if you know what I mean>
A to inspiracja od emmy dla Agnes. W poniedziałek widzę Cię w tych butach!